Idzie NOWE :)

Tylko Sprobuj

Tylko Sprobuj

W moim rodzinnym domu mówiło się, że w kuchni jest zawsze najlepiej. Tam dziadek piekł nam rydze w opalanym drewnem piecu, babcia rzucała na fajerki resztki ciasta makaronowego i robiła niby macę, zwaną po prostu rombami. Tata przynosił własnoręcznie złowione ryby, a mama pozwalała nam strzelać z pęcherzy. Tam zrobiłam pierwszą zupę z buraków i lizaki, paliłam garnki i rozpuszczałam plastikowe foremki.. W kuchni jest zawsze najlepiej, bo tam się wszystko zaczyna :)
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Każda okazja jest dobra, żeby zjeść coś dobrego.
Tak samo, jak każdy dzień może być pierwszym dniem zmiany.
Mój kolejny „pierwszy dzień” nastąpił grubo ponad dwa lata temu, wystarczy zerknąć na ostatni wpis o faworkach 🙂

Po wielu latach diety bezmlecznej, opartej na produktach zdrowych i nisko przetworzonych, okazało się, że czas iść dalej. To „dalej” miało swoje etapy:

– dieta warzywno-owocowa dr. Ewy Dąbrowskiej,
– dieta bezglutenowa, bezmleczna i bezjajeczna, uwzględniająca moje nietolerancje pokarmowe,
– moja aktualna dieta – AIP (the Autoimmune Protocol).

W ciągu tego czasu wydawało mi się, że nikt nie będzie chciał czytać o moich bezglutenowych przygodach (tak, wiem, boom :), a tym bardziej o AIP…

Następnie pojawiło się Dziecko. Absorbujące.
A potem okazało się, że dieta zmienia nie tylko zawartość talerza, ale może też uzdrawiać ciało i ducha.
Wiele osób dostrzega te zmiany i zadaje pytania. Żeby zaspokoić ich głód, dosłowny, dziś jest mój pierwszy, choć już drugi raz na tym blogu.

Zapraszam ponownie 🙂


ps. poza tym w kuchni głównie improwizuję i czuję się bezradna, kiedy Mężczyzna prosi, żebym zrobiła „te ciasteczka co ostatnio, były idealne”, a ja mam z tyłu głowy „szkoda, że nie zapisałam tego przepisu..” i choć codziennie powstaje coś nowego, czasami warto mieć dobrą bazę 🙂

PODOBNE POSTY

To lubię… :)

Zostałam zaproszona przez spencera do zabawy w wymienianie rzeczy, które lubię.  Zwykle nie biorę udziału w „łańcuszkach”, ale tym razem się dostosuję

Nota na oficjalne otwarcie :)

Pomysł stworzenia miejsca, w którym mogłabym „zapamiętywać” przepisy powstał jakiś czas temu, ale do jego realizacji brakowało mi czasu/ odwagi/ cierpliwości/ motywacji/

One Response

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.