Kategorie
ciasta i ciasteczka

Keks czekoladowo-orzechowy

Zastanawiałam się, czy nazwać ten keks czekoladowo-orzechowym, czy orzechowo-czekoladowym. Ze względu na kolor wybrałam pierwszą wersję, ale nadal mam wątpliwości. Zresztą, oceńcie sami 🙂

Składniki na keksówkę o długości 30 centymetrów:
1 szklanka mąki orkiszowej (1850)
1/2 szklanki mąki orkiszowej (630)
1/2 szklanki ciemnego kakao
1 szklanka mielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 jajka
4-10 łyżek cukru trzcinowego*
1/2 szklanki + 2 łyżki mleka sojowego
150 gram margaryny bezmlecznej
1/2 szklanki orzechów laskowych
1/2 szklanki migdałów
1/2 szklanki orzechów pistacjowych niesolonych
70 gram gorzkiej czekolady (70%)

Wykonanie:
Orzechy laskowe i migdały rozłożyć na blaszce do pieczenia i uprażyć przez około 12 minut, od czasu do czasu mieszając, w piekarniku rozgrzanym do temperatury 170 stopni Celsjusza.
Po przestygnięciu usunąć odchodzące skórki z orzechów, dodać pistacje i całość grubo posiekać.

Czekoladę pokroić w kostkę pół na pół centymetra.

Przygotować ciasto: w naczyniu wymieszać oba rodzaje mąki, dodać kakao przesiane przez sitko, mielone migdały i proszek do pieczenia.

Ubić jajka i nie przerywając ubijania dodać cukier, następnie mleko sojowe i mąkę z dodatkami.

Dodać rozpuszczoną margarynę bezmleczną, wymieszać łyżką, dodać posiekane grubo orzechy oraz czekoladę pokrojoną w kostkę i dokładnie wymieszać łyżką.

Ciasto przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec przez około 55 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza.

Po około 15 minutach pieczenia, gdy na  cieście utworzy się skórka, naciąć ciasto wzdłuż ostrym nożem, co zapobiegnie niekontrolowanemu pękaniu wierzchu ciasta.

Po upieczeniu zostawić keks na 10 minut w blaszce, a następnie wyjąć na kratkę do całkowitego ostygnięcia.

Bardzo smacznego 🙂

*dodałam tylko 4 łyżki cukru, ponieważ ciasto zawiera sporo czekolady, co zaspakaja moją potrzebę słodyczy, jeśli przyzwyczajeni jesteście do większej ilości cukru to 10 łyżek, czyli około 1/2 szklanki powinno zadowolić Wasze podniebienia 🙂

Autor: Tylko Sprobuj

W moim rodzinnym domu mówiło się, że w kuchni jest zawsze najlepiej. Tam dziadek piekł nam rydze w opalanym drewnem piecu, babcia rzucała na fajerki resztki ciasta makaronowego i robiła niby macę, zwaną po prostu rombami. Tata przynosił własnoręcznie złowione ryby, a mama pozwalała nam strzelać z pęcherzy. Tam zrobiłam pierwszą zupę z buraków i lizaki, paliłam garnki i rozpuszczałam plastikowe foremki.. W kuchni jest zawsze najlepiej, bo tam się wszystko zaczyna :)

8 odpowiedzi na “Keks czekoladowo-orzechowy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.